Parafia rzymskokatolicka pw. Miłosierdzia Bożego w Szczecinie
Myśl dnia ( 2017-11-24 )

Z przyjaźnią sprawa nie jest taka prosta. Długo i z trudem się ją zdobywa, ale kiedy się już przyjaźń posiadło, nie sposób się od niej uwolnić, trzeba stawić czoła.

Albert Camus

Dowcip dnia ( 2017-11-23 )

Dwie blondynki czytają poranną gazetę:
- Wiesz, w Nowym Jorku, co trzy minuty jest potrącana jedna kobieta.
- Biedaczka, ale się na nią uwzięli!

Dowcip dnia ( 2017-11-22 )

Jasiu zakończył szkołę średnią z najlepszymi wynikami i jemu przypadł zaszczyt przemówienia podczas rozdania świadectw. Stanął na podeście i zaczyna:
- Chciałbym bardzo podziękować mojej kochanej mamie za ten wspaniały wpływ, jaki na mnie miała. Za to że zawsze była przy mnie, cały czas mogłem na nią liczyć i że pomagała mi kiedy tylko tej pomocy potrzebowałem. Kocham ją nad życie i nie wiem, kim bym był gdyby nie ona....
Nagle Jasio stęknął, zatrzymał się i zaczął z trudnością literować słowo. Jednak przerwał na chwilkę i w końcu przemówił:
- Przepraszam bardzo za przerwę, ale pismo mojej mamy jest takie niewyraźne!

Dowcip dnia ( 2017-11-21 )

Dlaczego Małysz tak długo szybuje w powietrzu?
Odp.: Bo jego sponsorzy zastrzegli sobie w kontraktach, że ma lecieć tak długo, aż każdy przeczyta na nim wszystkie napisy reklamowe.

Dowcip dnia ( 2017-11-20 )

Kramarz Jechiel leży w agonii i pyta ledwo słyszalnym głosem:
- Noam, moja żono, jesteś przy mnie?
- Jestem, mężu.
- Alizo, moja córko, jesteś przy mnie?
- Jestem ojcze.
- Oszri, mój synu, jesteś przy mnie?
- Jestem, ojcze.
- Roni, mój synu, jesteś przy mnie?
- Jestem, ojcze.
- Rino, moja córko, jesteś przy mnie?
- Jestem, ojcze.
Konający zrywa się i wykrzykuje ostatkiem sił:
- A kto siedzi w sklepie?!!!

Myśl dnia ( 2017-11-19 )

Wielu ludzi umiera z braku chleba lecz jeszcze więcej z braku miłości.

św. Matka Teresa z Kalkuty

Dowcip dnia ( 2017-11-18 )

Szefowa działu personalnego dużej firmy ... zmarła. Przychodzi do Perłowych Bram, stuka. Wychodzi św. Piotr i mówi:
- Wiesz niedawno wprowadziliśmy nowe rozwiązanie: każdy kto do nas przychodzi musi najpierw iść do Piekła na 24 h, potem do Nieba na 24h i dopiero wtedy wybiera. Dziś idziesz do Piekła.
I tak Szefowa się znalazła w Piekle. Patrzy a tam mnóstwo znajomych - inne szefowe działów personalnych, księgowi, dyrektorzy, prezesi itd. Wszyscy piją szampana, grają w golfa, tenisa, polo itd. 24 h szybko minęły. Niebo. A tam chmurki, harfy, ptaszki, śpiewy. No bardzo miło. 24 h też szybko minęły. Następnego dnia szefowa staje przed św. Piotrem.
- No i co wybierasz?
Szefowa mówi, że przykro jej, w Niebie jest fajnie, ale ona jednak woli Piekło. Św. Piotr na to:
- Niech tak się stanie.
W Piekle tymczasem szefową wita ... jakiś paskudny diabeł, a wszyscy znajomi wychudzeni i w łachmanach łupią kamienie kilofami. Szefowa roztrzęsiona pyta diabła:
- No ale wczoraj był szampan, zabawa. To musi być jakaś pomyłka, prawda?
- Skąd. Wczoraj Cię rekrutowaliśmy. A dziś do roboty!

Myśl dnia ( 2017-11-17 )

Zniecierpliwieni teraźniejszością, wrogowie przeszłości, pozbawieni przyszłości [...].

Albert Camus

Dowcip dnia ( 2017-11-16 )

Wychodzi blondynka od lekarza i zastanawia się:
- Wodnik czy panna, wodnik czy panna?
Wraca do lekarza i pyta go:
- Panie doktorze, to był wodnik czy panna?
Lekarz odpowiada:
- Rak, proszę pani, rak.

Dowcip dnia ( 2017-11-15 )

Pewien mężczyzna wypadł z okna na czwartym piętrze i zmarł. Pozostawił po sobie żonę, dwoje dzieci i otwarte okno.

Dowcip dnia ( 2017-11-14 )

Facet przychodzi do rabbiego i mówi:
- Rabbi, dzieje się coś strasznego i muszę o tym z tobą porozmawiać.
- O co chodzi?
- Żona chce mnie otruć.
- Jak to możliwe?
- Naprawdę. Jestem pewien, że ona chce mnie otruć, co mam robić?
- Powiem ci - mówi rabbi - Ja z nią porozmawiam, dowiem się wszystkiego i dam ci znać.
Po dwóch dniach rabbi dzwoni do faceta i mówi:
- Cóż, rozmawiałem z twoją żoną. Gadaliśmy przez telefon trzy godziny. Chcesz mojej rady?
- Tak.
- Połknij truciznę.

Dowcip dnia ( 2017-11-13 )

- Słyszałeś podobno Małysz nie żyje.
- Chyba Miłosz.
- Uffff, ulżyło.

Myśl dnia ( 2017-11-12 )

Jeśli wiernie spełniasz wolę Bożą w czasie ziemskiego życia, twoja wola spełniać się będzie przez całą wieczność.

św. Małgorzata Maria Alacoque

Myśl dnia ( 2017-11-11 )

Bóg i ojczyzna Narodów sumieniem.

Zygmunt Krasiński

Myśl dnia ( 2017-11-10 )

Każda minuta życia nosi w sobie własną rangę cudu i oblicze młodości wiekuistej.

Albert Camus

Dowcip dnia ( 2017-11-09 )

Mąż dzwoni do biura, w którym pracuje jego żona blondynka:
– Słuchaj – mówi podekscytowany. Wróciłem wcześniej do domu i wyobraź sobie – tragedia! Twoja mama, a moja teściowa weszła na drzewo a konar, na którym stanęła, złamał się i ona zginęła!
Na to blondynka:
– Niemożliwe. A pod drzewem szukaliście?

Dowcip dnia ( 2017-11-08 )

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się przyjaciela jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?
- No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...

Dowcip dnia ( 2017-11-07 )

Na łożu śmierci leży osiemdziesięciolatek kochany mąż, ojciec i dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę ... Nagle ciszę przerywa dziadek i rzecze:
- Zdradzę wam swój największy sekret ... Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko: szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzekł do mnie: ”Ożeń się i załóż rodzinę bo nie będzie ci miał, kto podać szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci.”
Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną... Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr... I teraz, kiedy leżę na łożu śmierci ... Wiecie co?
- Co? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.
- Nie chce mi się pić!

Dowcip dnia ( 2017-11-06 )

Wypadek. 4 osoby nie żyją. Policjant mówi do Bacy:
- Co tu się wydarzyło?
- Anu chodźcie z mnom to powiem.
Tak idą, idą, aż w końcu policjant mówi:
- Daleko jeszcze?
- A o jeszcze trochu.
Są na górze. Baca mówi:
- Widzicie to drzewo?
- Widzimy.
- No a łoni nie widzieli.

Myśl dnia ( 2017-11-05 )

Życie jest zbyt krótkie. Trzeba pospiesznie czynić tę odrobinę dobra, którą można, zanim śmierć nas zaskoczy.

św. Jan Bosko

12345678910...